Wszyscy pewnie słyszeli o…

Wszyscy pewnie słyszeli o walce Orbana z tzw. „Uniwersytetem Sorosa”. To tylko czubek góry lodowej; z okazji początku roku akademickiego trochę informacji o sytuacji szkolnictwa wyższego na Węgrzech, czyli autonomia uniwersytetu po madziarsku:

– nowe regulacje w dziedzinie szkolnictwa wyższego dały ministrowi możliwość uznaniowego decydowania w sprawie mianowania rektorów

– prawo mianowania dyrektorów administracyjnych uczelni przyznano ministrowi gospodarki (…), a wprowadzone w 2014 stanowisko kanclerza daje delegowanemu przez premiera kanclerzowi niemal nieograniczoną swobodę decyzyjną we wszystkich sprawach gospodarczych, odbierając te uprawnienia rektorowi

– wprowadzenie instytucji rady (board, konsystorium) (…) oznacza całkowitą likwidację autonomii szkół wyższych; zgodnie z przyjętymi założeniami trzech spośród pięciu członków rady wyznacza minister, czwarty członek, czyli kanclerz, już z definicji jest delegowany przez premiera, piątym członkiem jest rektor; zlikwidowano autonomię zarządzania gospodarką uczelni, odebrano lub zmniejszono ich zasoby

– wynikający ze zdrowej konkurencji i uwzględniający wybory dokonywane przez studentów system finansowania uczelni, w którym wysokość środków przyznawanych przez państwo była pochodną liczby uczących się, w 2010 zastąpiono systemem indywidualnych porozumień pomiędzy uczelniami a ministerstwem, co może być użyte przez rząd do szantażowania szkół

– rząd sprawuje kontrolę nie tylko nad państwowym szkolnictwem wyższym, ale metodami administracyjnymi próbuje uniemożliwić na niektórych uczelniach prowadzenie zajęć dopuszczonych przez – i tak już pozbawioną autonomii – Węgierską Komisję Akredytacyjną jako zajęcia refundowane; takimi metodami władza próbuje stworzyć przewagę rynkową dla preferowanych przez siebie szkół wyższych

– uczelnie, które znalazły się w trudnej sytuacji finansowej, żeby zaoszczędzić na kosztach zatrudnienia kadry akademickiej, same zwolniły znaczną część 50-60-letnich wykładowców o poglądach liberalnych i krytycznych wobec władzy

I najlepsze:

– jako „przeciwwagę” dla akademickiego programu nauczania ekonomii, reprezentującego liberalne podejście, Węgierski Bank Narodowy w 2014 roku powołał do życia pięć fundacji, których celem jest między innymi propagowanie rządowego programu „nieortodoksyjnych nauk ekonomicznych”. Wyposażenie fundacji w środku, co odbyło się w kilku fazach, kosztowało niemal 250 mld forintów. Odpowiada to sumie półtorarocznych nakładów budżetowych na całe węgierskie szkolnictwo wyższe.

Za: Balint Magyar, „Węgry. Anatomia państwa mafijnego”, Warszawa 2018, ss. 188-189

Tag: #postkomunistycznepanstwomafijne

pokaż spoiler Na zdjęciu studenci Uniwersytetu w Debreczynie (węg. Debreceni Egyetem).

#nauka #studia #wegry #orban #neuropa #4konserwy #polityka #szkolnictwowyzsze

Comments are closed.