Chińska medycyna i policja…

Chińska medycyna i policja myśli
Jeśli nie chcesz trafić do więzienia, nie krytykuj tradycyjnej chińskiej medycyny w Chinach. (Ciekawe kiedy u nas?)

Tan Qindong, anestezjolog z Guangzhou, zrobił to, co robi wielu moich kolegów – napisał artykuł wyjaśniający ludziom, że popularny leczący wszystko lek znachorski jest czystą szarlatanerią. Za swój trud poszedł do więzienia na niemal 100 dni i zmuszono go do wystosowania przeprosin. Musiał przyznać, że „nie myślał jasno”, kiedy bronił nauki i zdrowia swoich pacjentów przed pseudonauką.

Firma, Hongmao, nie tylko złożyła skargę o przestępstwo, ale pozwała go w sądzie cywilnym. Wycofała pozew, kiedy Tan Qindong przeprosił.

Tan został uwięziony na podstawie rzadko używanego prawa o szkodzeniu reputacji firmy. To może nieco utrudnić ochronę konsumenta w Chinach. Rząd jednak nasila rozprawę z wszelką krytyką i swobodami obywatelskimi.

Na przykład, Zhou Shifeng, dyrektor firmy prawniczej Fengrui z Pekinu, został skazany na 7 lat za udział w ujawnieniu skandalu z mieszanką dla niemowląt. Dwoje ludzi stracono jako kozły ofiarne za dodawanie melaminy do mieszanki dla niemowląt, żeby oszukać testy oceniające zawartość białka w mieszance. Rząd chiński nie lubi jednak działaczy i wykonuje staranną robotę zdławienia wszelkiej krytyki, niezależnie od tego, jak uzasadnionej.

Niestety, rząd uważa także tradycyjną chińską medycynę (TCM) za powód do swojej dumy z tradycji kulturowej. Jest to idea Przewodniczącego Mao, który zorganizował odrodzenie się TCM i rozpoczął program bosonogich lekarzy, by zapełnić lukę w opiece medycznej narodu chińskiego.

W skrócie, Chiny nie mogły dostarczyć rzeczywistej opieki medycznej dla swojej populacji (no cóż, postanowiły nie przeznaczać na to odpowiednich środków) i zamiast tego grały na dumie z własnej kultury, by przekonać ludzi, że to, czego naprawdę chcą, to TCM.

TCM jest zestawem przednaukowych praktyk opartych na zabobonach – wschodni odpowiednik upuszczania krwi i borowania otworów w czaszce, by wypuścić złe duchy. Nowoczesna TMC próbowała zeszlifować kilka zbyt szorstkich wypustek, ale nadal jest kompletnym nonsensem.

Produktem, o którym mowa, jest „tonik” zawierający ponad 60 ziół i produktów zwierzęcych, sprzedawany jako lekarstwo leczące wszystko, co ci dolega, włącznie z „reumatyzmem, niewydolnością nerek, bólami stawowymi i chorobą Alzheimera”. To jak patentowane leki z czasów sprzed FDA, sprzedawane w wesołych miasteczkach. Kto wie, co rzeczywiście jest w tej miksturze, a prawdopodobieństwo, że ma jakieś uprawnione zastosowanie medyczne jest nadzwyczaj małe.

Istotnie przyjrzano się dość dokładnie reklamie firmy i musiała zrezygnować z pewnych reklam. Twierdzi, że trzyma się prawa, ale że kilku lokalnych dystrybutorów głosiło własne twierdzenia.

Z tego wydarzenia wynika kilka interesujących obserwacji. Po pierwsze, wydaje się, że chiński rząd reagują na działaczy ujawniających wykroczenia przez karanie wszystkich, włącznie z tymi działaczami. Nawet jeśli ujawnisz ewidentne zło, planuj spędzenie pewnego czasu w więzieniu. To zniechęca kolejnego działacza i o to właśnie chodzi.

Po drugie, wykorzystywanie dumy z własnej kultury lub polityki tożsamości jest skutecznym sposobem na skłonienie ludzi, by wyłączyli krytyczne myślenie. Brytyjczyk mieszkający w Chinach przysłał mi następujący e-mail, w którym opisał tę historię i skomentował:

“Sądzę, że jest to tutaj ogólną normą, że oczekuje się, iż cudzoziemce będą przeciwko pewnym częściom społeczeństwa, co zazwyczaj formułuje się jako ”brak zdolności zrozumienia spraw jak Chińczycy”. I skłaniam się do uznania, że jest to mentalność „my kontra oni”, która umacnia pseudonaukowe praktyki w kulturze chińskiej. Na przykład, medycyna w Chinach jest podzielona na „chińską” i „zachodnią”, co natychmiast ustawia nowoczesną medycynę na miejscu outsidera. Panuje zgodna opinia, że „zachodnia” medycyna działa, działa szybko, daje się testować empirycznie, ale w ostatecznym rachunku jest dla ciebie szkodliwa. To przeciwstawia się chińskiej medycynie, która działa stosunkowo wolno, nie można jej testować empirycznie i dlatego ma więcej potencjalnych korzyści (to właśnie jest skok myślowy), a w ostatecznym rachunku nigdy nie jest dla ciebie szkodliwa. To oczywiście wymaga wiary, a tego dostarcza myślenie my kontra oni, ponieważ, oczywiście, tylko Chińczyk może w pełni zrozumieć chińską medycynę”.

Dlatego też nauka jest taka ważna – jest uniwersalna. Nie potrzebujesz specjalnych mocy ani określonego dziedzictwa kulturowego, by działała. Nauka działa dla wszystkich i wszędzie. Jeśli musisz bronić swojego stanowiska przez twierdzenie, że inni ludzie są po prostu niezdolni do zrozumienia czegoś, to prawdopodobnie oszukujesz samego siebie.

Ponadto niepokoi stopień, do jakiego Zachód importował wszystkie najgorsze aspekty TCM w postaci alternatywnej medycyny. Orędownicy alternatywnej medycyny są wrodzy wobec krytyków, przedstawiają te same śmiałe twierdzenia i argumentują, że ich przeciwnicy po prostu mają „zamknięte umysły” i są niezdolni do pojęcia ich mądrości.

Nie, zwyczajnie wolimy właściwe metody badania, wolimy opierać twierdzenia na rzeczywistych dowodach i używać wewnętrznie spójnej logiki.

Na koniec muszę wskazać, że ten incydent naświetla znaczenie naszej wolności w tym kraju (i innych krajach, podobnie wolnych). Gdybym żył w Chinach, od dawna siedziałbym w więzieniu. Podkreśla to wagę chronienia naszych wolności i nieustannej czujności przeciwko autorytarnym impulsom rządu. Jest to szczególnie ważne, kiedy słyszymy to, co chcemy słyszeć, ponieważ wtedy jesteśmy najbardziej narażeni na wykorzystani #nauka #pseudonauka #medycyna #farmacja #pseudomedycyna #lekarz #ciekawostki #chiny #swiat #szarlatani
.http://www.listyznaszegosadu.pl/m/notatki/chinska-medycyna-i-policja-mysli

Comments are closed.