Ten przyjemny samochodzik ze…

Ten przyjemny samochodzik ze zdjęcia, to największy na świecie pojazd elektryczny. Rzecz która na pierwszy rzut oka wydaje się bezsensowna. Ale tylko na pierwszy rzut oka 😉
Ten typ pojazdu to wozidło. Służy do wożenia skał z kamieniołomu na zakład przeróbczy (np. wapień na cementownię) i w zasadzie poza teren zakładu nie wyjeżdża. Za to paliwo pożera jak sikorka – tyle ile waży 😉

Elektryczne wozidło wydaje się pomysłem poronionym. Załadowane jest tak ciężkie, że natychmiast rozładowałoby akumulatory. Zrobiłby jeden kurs, a resztę dnia się ładował. Ale nie w tym konkretnym przypadku.
To wozidełko, którego baterie (niklowo-kobaltowe) ważą bagatela – 4,5 tony jeździ sobie na wyjątkowym kamieniołomie. Wyjątkowość ta polega na tym, że w tym konkretnym kamieniołomie kopalnia jest na górze, a zakład przeróbczy na dole.

Oznacza to, że gdy pojazd jest załadowany (czyli waży 110 ton), to akurat zjeżdża w dół. Żeby cała energia potencjalna (e = Mgh) nie zmieniła się w kinetyczną (e=mV^2/2) musi hamować. Hamując doładowuje akumulatory. Na dole zrzuca ładunek.

I nagle zamiast 110 ton waży 46 ton. Zatem energia, którą zmagazynował zjeżdżając w dół, nagle wystarcza, by go wtoczyć na górę. Takie niemal perpetuum mobile, a właściwie to twórcze zużycie energii, jaką traci koparka, podczas załadunku na górze. Można by rzec recykling energii 😉

Notabene Volvo pracuje nad bardziej uniwersalnymi systemami elektrycznych wozideł. Wstępnie zakładają, że będą dużo mniejsze, by czas ładowania mógł być rozsądnie krótki. Po prostu ma ich być dużo. Tak by po rozładowaniu, operator podjeżdżał pod stacje ładowania i brał następne.

Tylko z tym operatorem to też niepewna sprawa, bo pracują nad tym, by były autonomiczne.

Żródło: https://www.facebook.com/groups/teoretycznietak/permalink/568479776921986/

#nauka #elektryka #gruparatowaniapoziomu

Comments are closed.