Dolina Indusu – cywilizacja…

Dolina Indusu – cywilizacja pokoju. Czy mógłby istnieć świat bez wojen?

Cywilizacja doliny Indusu jest najbardziej zagadkową z czterech wczesnych wielkich cywilizacji. Podczas gdy Mezopotamia, starożytny Egipt i starożytne Chiny chwaliły się w swoimi wojennymi osiągnięciami, na które trafiają archeolodzy, uczeni nie znajdują czegoś takiego w dolinie Indusu. Twierdzą że w ciągu stulecia wykopalisk na tych terenach odkryli tylko jeden obraz walki. Wyobraża on walczących ludzi. Jest to częściowo mityczna scena, przedstawiająca kobiece bóstwo z rogami kozła i o ciele tygrysa tygrysa. Więc nie musi nawiązywać do jakiejś realnej bitwy, tylko do wierzeń religijnych. Główne miasta doliny Indusu nie wykazują wyraźnych oznak ufortyfikowania. Nie znaleziono zbroi ani żadnej bezspornej broni wojskowej – w przeciwieństwie do noży, włóczni i strzał przeznaczonych do polowania na zwierzęta. Nie ma też dowodów na istnienie koni, które dopiero później stały się powszechne w regionie. Nie ma też śladu rydwanów wojennych [1].

W podobnym tonie co autorzy artykułu w NewScientist wyrażają się edytorzy wikipedii, którzy oparli swój artykuł na wielu źródłach naukowych [2]:

„Cywilizacja doliny Indusu stworzyła pierwsze w tym regionie wieloklasowe społeczeństwa, co sugerują m.in. figurki ludzi w różnych strojach i fryzurach oraz znaki pisma. Posiadały one oligarchiczny lub teokratyczny system władzy, ze stojącymi na szczycie drabiny społecznej religijnymi lub ekonomicznymi elitami miast-państw, które kontrolowały rozległe obszary (np. Harappa kontrolowała ok. 130 km². Brak natomiast jakichkolwiek wskazówek nie tylko dominacji, lecz nawet istnienia zorganizowanej siły militarnej, co znów stanowi ewenement wśród cywilizacji tego okresu. Wniosek taki wysnuć można z braku jakichkolwiek przedstawień podbojów czy wojennego rzemiosła oraz archeologicznych dowodów wojen (odkopano zaledwie kilka egzemplarzy broni).

Wiele danych wskazuje też na to, że władcy manifestowali swoją ekonomiczną lub duchową potęgę nie poprzez wznoszenie okazałych budowli czy pomników, lecz przez symbolikę rzeczy drobnych: biżuterii, pieczęci i pisma. Mimo bowiem istnienia w każdym mieście rozległych cytadeli, nie odkryto w nich budynków, które można by jednoznacznie określić jako pałace lub świątynie, co wskazuje, iż obiekty te służyły raczej ogółowi społeczeństwa (np. tzw. „wielka łaźnia” w Mohendżo-Daro), zaś system rządów mógł być zbliżony do formy republikańskiej. Wydaje się, iż był on bardzo efektywny, skoro przez wiele wieków potrafił zapewnić prawidłowe funkcjonowanie miejskiej infrastruktury. Mimo to niektóre znaleziska archeologiczne sugerują istnienie pewnych form miejskiej patologii, o czym mogą świadczyć np. sporadycznie znajdowane ludzkie zwłoki, najwyraźniej porzucone w odległych zaułkach miast.”

Cywilizacja Indus rozkwitła od około 2600 do 1900 pne. Znaleziono ponad tysiąc osad obejmujących co najmniej 800 000 kilometrów kwadratowych obecnego Pakistanu, Indii i Afganistanu:

https://drmumer.files.wordpress.com/2016/09/mg30910201.jpg?w=840

Obecnie się uważa, że cywilizacja doliny Indusu zapoczątkowała cywilizację indyjską i dała poczatek hinduizmowi. Wszystkie dowody wskazują na wysoce prosperujące i zaawansowane technicznie społeczeństwo – jedno z największych w historii. Kwitł tam intensywny handel morski na za posrednictwem morza arabskiego – archeolodzy znaleźli przedmioty wykonane w dolinie Indusu w takich mezopotamskich miastach, jak Ur i Akkad. Dwa największe miasta doliny Indusu: Harappa i Mohendżo-Daro chwalą się planowaniem ulic i sieci kanalizacyjnej, niczym nie ustępującymi tym współczesnym, w tym najwcześniejszymi znanymi na świecie toaletami i imponującymi łaźniami! Znaleziono też wiele pieczęci, którymi kupcy oznaczali swoje towary. W tym artykule można obejrzeć różne zdjęcia przedmiotów, jakie w dolinie Indusu odkryli archeolodzy, jak i znaleźć wiele innych informacji nie opisanych w niniejszym tekście: https://bioslawek.files.wordpress.com/2012/02/cywilizacje-w-doliniec2a0indusu.pdf

Czy powinno nas dziwić, że w przeszłości istniała cywilizacja, która miała awersję do wojen, przemocy i panoszenia się władców nad poddanymi? Ludziom żyjącym w dobie wielkich wojen światowych oraz późniejszego okresu, w którym nie było dnia bez jakiegoś konfliktu zbrojnego na świecie, lub okresu bez większej wojny, taki pogląd wydaje się utopią! Uczeni odkryli jeszcze inne dowody na to, że wojny jakie znamy nie były elementem każdego społeczeństwa. [3]

„Nowe analizy stoją w opozycji do twierdzeń części naukowców, przedstawiających dawne wędrowne grupy myśliwych i zbieraczy – uważane często za model zachowania naszych przodków – jako wyjątkowo brutalnych. Według zwolenników takiej wizji brutalne konflikty stanowią nieodłączny element składowy natury ludzkiej. Publikujący w „Science” Douglas Fry z Abo Akademi University (AAU) w fińskiej Vasa i Patrik Soderberg z AAU i University of Arizona w Tucson (USA) twierdzą coś innego po metaanalizie licznych publikacji poświęconych 21 różnym plemionom myśliwych i zbieraczy. Analiza dotyczy m.in. ludu Mbuti z lasu równikowego w północno-wschodniej Demokratycznej Republice Konga, żyjących w Indiach Andamańczyków czy żyjących w buszu Namibii, Botswany i Angoli członków ludu Kung. Studiując poświęconą im literaturę Fry i Soderberg skupili się zwłaszcza na danych dokumentujących prawdopodobne przyczyny śmierci członków badanych grup. W sumie znaleźli wzmianki świadczące o 148 przypadkach agresji, prowadzących do śmierci któregoś z członków plemienia. Najwięcej takich wydarzeń odnotowano w australijskiej społeczności Tiwi, która pod względem nasilenia przypadków agresji wydaje się jednak zupełnie wyjątkowa.

Zdaniem badaczy większość udokumentowanych, tragicznych zajść, jakie miały miejsce w tych ludzkich grupach, należy jednak uznać raczej za morderstwa, niż za pokłosie wojny lub konfliktu na większą skalę. W ok. 55 proc. przypadków do konfliktów dochodziło zaledwie między dwiema osobami (zabójca i ofiara). Większa grupa agresorów pojawiała się w 23 proc. przypadków, zaś w 22 proc. zarówno jednych, jak i drugich było po kilku. Niemal zawsze zabijają mężczyźni.

W ok. 85 proc. takich zajść zarówno zabójcy, jak i ich ofiary, należeli do tej samej grupy – zauważają naukowcy. Około dwóch trzecich wszystkich śmiertelnych zajść stwierdzonych w grupach nomadów można przypisać rodzinnym waśniom, rywalizacji o partnerkę, wypadkom lub egzekucjom usankcjonowanym przez całą grupę, jak to się zdarza choćby w przypadku karania złodzieja.

Badacze tych grup znaleźli niewiele dowodów na zachowania typowo wojenne. W związku z tym kwestionują twierdzenia innych naukowców mówiących, że i dawne ludzkie społeczności stale na siebie napadały i się atakowały. Fry i Soderberg zauważają, że również wśród ssaków większość przypadków agresji ujawnia się pomiędzy poszczególnymi osobnikami, a nie między grupami.” [4]

Wybitny polski antropolog profesor Tadeusz Bielicki wskazuje, że taki obraz dawnych grup łowców-zbieraczy był znany antropologim od dawna:

„Otóż 99 procent historii człowieka, wiemy to na pewno, upłynęło w ustroju zupełnie różnym od opartego na indywidualnej konkurencji. W społeczeństwach paleolitycznych panował ustrój egalitarny, z równym podziałem łupów w małych grupkach łowieckich. W tych grupach nie było żadnych zróżnicowań społecznych, indywidualnego bogacenia się, kładziono nacisk na współpracę. I w tym archaicznym ustroju rozegrał się cały proces ewolucji, aż do wyłonienia się Homo sapiens.(…) Jedyny prawdziwy komunizm na dużą skalę jaki znamy.”

Źródło: rozmowa Sławomira Mizerskiego, Przygody człowieka na ziemi niczyjej, „Polityka” wydanie specjalne, 6/2010.

Część społeczeństw zbieracko-łowieckich dotrwała w niektórych zakątkach świata do połowy XX w. i została dobrze zbadana przez etnografów. Badania te pokazują, że to być może wyścig szczurów, twarda konkurencja jest sprzeczna z naturą ludzką, jest więc niejako wynaturzeniem.

Źródło: rozmowa Sławomira Mizerskiego, Przygody człowieka na ziemi niczyjej, „Polityka” wydanie specjalne, 6/2010.

Semangowie to koczowniczy lud. Zamieszkuje północną Malezję i południową Tajlandię. Zajmują się zbieractwem i myślistwem. Prof. Jerzy Vetulani, neurobiolog i psychofarmakolog powiedział, że: „najłagodniejsi ludzie świata, malajscy Semangowie, przez wieki darzyli się nawzajem szacunkiem i pokojem. W ich języku nie było nawet słowa „zabić”. Można było o nich powiedzieć: ci ludzie są najspokojniejszym ludem świata, najbliższym ideałom pacyfizmu. Ale ten łagodny lud stał się niesłychanie agresywny podczas wojny z Japończykami. Brytyjscy instruktorzy nauczyli Semangów bić się, a ci stali się armią najbardziej krwawych żołnierzy. Istnieją kultury agresywne, jak Indianie Yanomami. Tam liczba zabitych wrogów wyznacza pozycję społeczną.” [5]

Cywilizacja harappańska

Może być starsza od sumeryjskiej czy chińskiej.

http://bi.gazeta.pl/im/29/4b/13/z20232745Q.jpg

„Wojen brak

Cywilizacja harappańska była też znacznie rozleglejsza od pozostałych. Na obszarze nawet 1,5 mln km kw. zbudowano pięć wielkich metropolii, 32 średnie miasta i wiele mniejszych prowincjonalnych miasteczek. Oraz oczywiście wsie, które wyspecjalizowane w rzemiośle i produkcji rolnej zaspokajały potrzeby mieszczuchów.

Miasta harappańskie, budowane według jednego wzorca, zadziwiają organizacją i architektonicznymi rozwiązaniami. Ulice były szerokie, a domy miały po dwa i więcej pięter i były budowane nie z czego popadło, tylko z jednakowych, dokładnie wystandaryzowanych cegieł.

Zaskakujące jest też to, że w większości domów były łazienki i toalety podłączone do miejskiego systemu kanalizacyjnego oraz do wodociągu. Zaopatrywane w wodę i oczyszczane ze ścieków domy kilka tysięcy lat temu! Harappańczycy korzystali też ze wspólnych miejskich łaźni oraz z licznych kamiennych sadzawek gęsto rozmieszczonych w miastach.

Infrastruktura miejska służyła wszystkim mieszkańcom. Niektórzy badacze uważają, że ustrój społeczny cywilizacji harappańskiej był zbliżony do republikańskiego i oparty na zasadzie egalitaryzmu, inni jednak zwracają uwagę na szczegóły, które mogą świadczyć o rozwarstwieniu społecznym. Wiele zagadek tej kultury mogłyby wyjaśnić zachowane fragmenty harappańskiego pisma, jednak dotychczas nie udało się ich odszyfrować.

Archeolodzy znaleźli w ruinach harappańskich miast sporo przedmiotów służących rozrywce, np. kości do gry i pionki (uderzająco podobne do tych, których używamy dziś, grając w chińczyka), oraz przedmiotów przypominających dzisiejsze zabawki – gwizdki, zwierzęta na kółkach, wózki. – Natomiast nie mamy jak do tej pory według mojej wiedzy żadnych jednoznacznych śladów wojennego rzemiosła – mówi dr Agnieszka Staszczyk. – Mnóstwo jest za to znalezisk, które świadczą o tym, że było to społeczeństwo złożone z rolników, rzemieślników i kupców. Mówi się faktycznie, że byli pokojową cywilizacją, choć pozostałości szkieletów w niektórych miejscach świadczą o istnieniu różnic społecznych i stosowaniu przemocy.

Wykopaliska zawierały ledwie kilka sztuk broni, a wśród licznych odnalezionych przedmiotów sztuki żaden nie przedstawiał scen walki. Wygląda na to, że Harappańczycy byli społeczeństwem pokojowym.”[6]

Źródła:

[1] The real utopia: This ancient civilisation thrived without war.

https://www.newscientist.com/article/mg23130910-200-the-real-utopia-this-ancient-civilisation-thrived-without-war/?utm_medium=SOC&utm_source=Facebook#Echobox=1539968832
The real utopia: This ancient civilisation thrived without war.
The real utopia: This ancient civilisation thrived without war

[2] Cywilizacja doliny Indusu.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Cywilizacja_doliny_Indusu#Ustr%C3%B3j_spo%C5%82eczny

[3] War not part of human nature: Science study.

http://www.thestar.com/news/world/2013/07/18/war_not_part_of_human_nature_science_study.html

[4] http://odkrywcy.pl/kat,1023503,title,Wojna-nie-lezy-w-ludzkiej-naturze,wid,15822278,wiadomosc.html?smg4sticaid=6129ac

[5] https://www.focus.pl/artykul/dlaczego-lubimy-byc-agresywni?page=3

[6] Cywilizacja harappańska może być najstarszą, jaką znamy. Starszą od sumeryjskiej czy chińskiej.

https://bioslawek.files.wordpress.com/2012/02/cywilizacja-harappac584ska-moc5bce-byc487-najstarszc485-jakc485-znamy-starszc485-od-sumeryjskiej-czy-chic584skiej.pdf

#nauka #archeologia #biologia #ciekawostki #technologie #gruparatowaniapoziomu

Comments are closed.